kontuzje

Najczęstsze urazy rowerzystów

Jazda na rowerze jest obecnie chyba najpopularniejszym obok biegania sportem uprawianym amatorsko. Niewątpliwie rower pomaga poprawić swoją kondycję i samopoczucie, jeśli jednak nie będziemy korzystać z niego rozsądnie możemy nabawić się poważnych urazów. O jakiego rodzaju urazach mowa? Zajmiemy się tym w dalszej części tego tekstu.

Urazy ostre

W kolarstwie mamy do czynienia z nieco innym podziałem kontuzji niż w innych dyscyplinach. Urazami ostrymi nazywamy kontuzje nie ze względu na ich wagę, ale pochodzenie. Ostrymi nazywamy wszelkie obrażenia powstałe w wyniku wypadków, a więc głównie wywrotek. Najczęstszymi urazami ostrymi u rowerzystów są otarcia i stłuczenia. Mają różny kaliber – czasami z taką kontuzją można kontynuować trening czy zawody, czasami jest to wykluczone.

W przypadku zaistnienia otarcia należy je zdezynfekować i opatrzyć, w przypadku stłuczenia wszystko zależy od jego intensywności.

Urazami ostrymi są również wszelkiego rodzaju złamania i pęknięcia kości. U rowerzystów jeżdżących ekstremalnie, zwłaszcza początkujących, są bardzo częste, co więcej mogą dotyczyć nie tylko kończyn, ale również np. żeber czy czaszki. Taki uraz to nie tylko zagrożenie dla treningu, ale też dla zdrowia, a czasami nawet życia samego rowerzysty.

W jaki sposób możemy chronić się przed urazami ostrymi? Przede wszystkim należy zakupić kask i to niezależnie od tego, czy uprawiamy kolarstwo, górskie, szosowe czy czysto rekreacyjne. Nawet jeśli jeździmy bardzo ostrożnie nie da się wykluczyć wypadku, który niekoniecznie musi zdarzyć się z naszej winy. Jeśli natomiast jeździmy na rowerze bardziej ekstremalnie – warto rozejrzeć się za naramiennikami, ochraniaczami na łokcie, kolana, łydki i przedramiona.

Urazy przeciążeniowe

To kontuzje, które wynikają z intensywnej eksploatacji stawów, mięśni, ścięgien i rozcięgien. Podczas jazdy na rowerze są one narażone na dość jednostajny ruch i wysiłek, szczególnie narażone na tego typu uraz są kolana, stawy skokowe i biodra. Katalog urazów przeciążeniowych które mogą przydarzyć się rowerzyście jest bardzo duży i dotyczy nie tylko nóg, ale również między innymi odcinka krzyżowo – lędźwiowego kręgosłupa.

Jeśli często jeździmy na rowerze, zwłaszcza wyczynowo, warto regularnie konsultować się z ortopedą dzięki czemu wszelkie urazy rozpoznamy na tyle szybko, aby wyeliminować je zanim wyrządzą nam prawdziwą szkodę.

W żadnym wypadku nie należy ignorować pojawiającego się bólu. Ból zawsze oznacza, że dzieje się coś niedobrego, chyba że mamy do czynienia z mikrourazami mięśni sygnalizującymi po prostu że trening był udany. Bóle w obrębie stawów czy ścięgien należy jednak konsultować z lekarzem zawsze, chyba że mamy na tyle dużą wiedzę anatomiczną, aby zdiagnozować się samodzielnie.

W jaki sposób możemy uniknąć urazów przeciążeniowych? Tutaj kolarstwo niezbyt różni się od innych dyscyplin – należy zawsze przed treningiem rzetelnie się rozgrzewać (przynajmniej zaczynając jazdę powoli) i nie zwiększać sobie obciążenia treningowego zbyt szybko. Warto również popracować trochę nad znalezieniem i odpowiednim ustawieniem sprzętu – kupmy rower którego rozmiar będzie dopasowany do naszego wzrostu i wyregulujmy go tak, aby nasza pozycja w jak najmniejszym stopniu obciążała newralgiczne punkty.